Hej Kochani ; )
Dzisiaj przychodzę do Was z notką taką bardziej...hmm...głębsza tematycznie ?
A mianowicie dzisiaj będzie o szczęściu ; )
Każdy z Nas na pewno ma inne pojęcie szczęścia. Inaczej je rozumie postrzega.
Dla kogoś innego szczęściem jest pełna, kochająca się rodzina. Zaś dla drugiego dobra ocena, ze sprawdzianu do którego wgl. się nie uczył. Mało kto potrafi się cieszyć z małych rzeczy, drobiazgów. Ciągle oczekujemy więcej i więcej od życia czy rodziców.Na swoim przykładzie wiem, że ciągle oczekuję więcej rzeczy od swoich rodziców. Często słyszymu czy nawet sami mówimy że nie mamy szczęścia. Ja uważam, że każdy w swoim życiu ma jakieś szczęśliwe chwile, wspomnienia. Aczkolwiek sama też tak czasami mówię.Szczęście samo kiedyś do Nas przyjdzie, należy tylko cierpliwie czekać! ; )
To tyle na dzisiaj, Pa Kochani ; **
Teraz idę uczyć się do sprawdzianu z matematyki, a muszę przyznać, że matematyka idzie mi wyjątkowo opornie ; ( Ale co zrobić, chyba każdy ma takę swoją ,,piętę Achillesową"
A Wy jak rozumiecie, kiedy odczuwacie szczęście ?
Lubicie matematykę?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz